„W otchłani” Beth Rivers
Muszę się wam przyznać- wpadłam po uszy. Odkryłam swoją nową miłość. I chociaż zarzekałam się kiedyś ze paranormal to moje ukochane gatunki, bo można przy nich i odpocząć i się wzruszyć (byłam wtedy młoda i głupia) to teraz zaczytuje się w powieściach dystopijnych (jestem starsza i jeszcze bardziej głupsza), które „wysyp” rozpoczął się po ogromnym sukcesie Igrzysk śmierci. Do takich powieści należy „W otchłani” autorstwa Beth Rivers. Książka zbiera laury na całym świecie a autorka ma rzeszę fanów, którzy czekają na trzecią część – przynajmniej w Polsce. Zapewni trzeci tom trylogii już od dawna krąży po rynku wydawniczym w Ameryce i w Anglii.
Amy jest zwykłą siedemnastolatką – a jakby inaczej- która toczy w miarę normalne życie. Jednak jej marzenia i plany muszą zostać dołożone. Jej rodzice zostają zamrożeni, aby wyruszyć na ponad trzystuletnią podróż na statku Godspeed na nową planetę. I chociaż dziewczyna kocha swoje ziemskie życie nie chcę rozstawać się z rodzicami. Razem z nimi ulega zamrożeniu na 3 długie wieki, aby stworzyć nowy rozdział historii. Nie spodziewa się że obudzi się ona 50 lat wcześniej i zobaczy to, czego by się najmniej spodziewała. Statkiem włada Najstarszy, który rządzi swoimi poddanymi twarda ręką. Ludzie nie są wyczuleni na potocznie mówiąc „inność” – wszyscy mają ciemną karnacje, oczy i włosy. Wszystko po to, aby uniknąć bójek, kradzieży, zamieszek i wszelakich buntów. Amy poznaje Starszego- następcę przywódcy. W dodatku sekretny poziom na którym znajdują się ciała zamrożonych Ziemian zostaje odkryty. Ginie dwoje ludzi, którzy mieli wziąć udział w zasiedlaniu nowej planety. Dziewczyna wie, że statek skrywa wiele tajemnic która muszą zostać jak najszybciej rozwikłane. Ceną jest życie jej rodziców.
Książka Beth Rivers wciągnęła mnie od pierwszych stron- zatraciłam się w świecie przez nią wykreowanym. Nie mogłam znaleźć żadnych minusów. Powoli, bardzo powoli odsłaniała tajemnice, a we mnie aż się gotowało. Dlaczego? Jestem osobą bardzo niecierpliwą, a podczas czytania książki gdy tylko widzę, że na kolejnych kartach ukryte jest coś tajnego nie robię nic tylko czytam aby w końcu się czegoś dowiedzieć. Lubię, gdy autor robi coś takiego bo chociaż nie potrafię spokojnie odłożyć książki to zaczyna mnie ona coraz bardziej fascynować. Dlatego tak bardzo przepadam za kryminałami.
Zazwyczaj o tym nie wspominam ale okładka jest piękna. Tajemnicza , mroczna, ale zarazem posiadająca jakiś ukryty urok i czar, który nie pozwala oderwać od niej wzroku. Niekiedy okładka okłamuje czytelnika. Jest piękna, a zawartość zła. Albo brzydka i niestetyczna oprawa skrywa wspaniały świat, który tylko czeka aż do odkryć i się w nim zatracić. Jednak zdarzają się i także takie okładki, które oddają piękno książki. Tak było i w tym przypadku. Klimat, jaki prezentuje okładka idealnie pasuje do powieści.
Co to by była za powieść bez miłość? Niestety, chociaż autorka zasiała ziarnko, a podczas czytania czekam to nie zostaną zaspokojone nasze oczekiwania, ale to bardzo dobrze! Przez to mój apetyt na drugą część wzrósł i już nie mogę się doczekać, kiedy zacznę ją czytać. Jednakże Starszy i Amy niewątpliwe do siebie pasują. Pomiędzy nimi iskrzy, jednak jeszcze nie rozpalił się ogień. Autorka dawkuje nam tę miłość po troszeczku, abyśmy się nie zatracili. Bo w kolejnej części czytać o samych kłótniach? Nie, nie, nie.
Poza wątkiem miłosnym sama intryga na statku jest niezwykle emocjonująca. Sama nie mogłam odgadnąć kto stoi za wszystkimi zdarzeniami (chociaż czytam dużo kryminałów, w rozwiązywaniu zagadek jestem dość kiepska). Ten element fabuły (głownie on) nie pozwala oderwać się od książki. Będziecie nie mało zaskoczeni gdy dojdziecie do końca tomu i przekonacie się, kto za tym wszystkim stoi. Dla mnie było to zaskoczenie, które sprawiło że doczytywałam książkę o godzinie czwartej w nocy, pomimo że o 8 musiałam już być na nogach, wybrana, najedzona i gotowa do wyjścia.
Polecam, gorąco polecam powieść Rivers. Odprężycie się przy niej, a pobyt wśród gwiazd będzie obfitował w wiele przygód i zagadek, które będą za wami krążyć jeszcze długo po zakończeniu powieści.
Za egzemplarz bardzo dziękuje Wydawnictwu Publicat.
Książka bierze udział w wyzwaniu Books Lovers.
mi też tom pierwszy bardzo się podobał, dwójka troszeczkę mniej 🙂
Narobiłaś mi apetytu
Okładka mnie przykuwa magicznie <3
Recenzja twa, nakłoniła mnie by sięgnąć po tę pozycję jak najbardziej! 🙂
Pozdrawiam :3
Bardzo podobała mi się ta książka. Tom drugi jest jeszcze ciekawszy! Jestem ciekawa, jak się ta kosmiczna odyseja zakończy 😉
Od jakiegoś czasu myślę o tej książce i chyba wreszcie się na nią zdecyduje skoro tak polecasz.
Uwielbiam tę książkę! Jest prześwietna. Odkąd pojawiła się na rynku wydawniczym, bardzo chciałam ją przeczytać, bo okładka tak mi się spodobała i ogólnie powieść wydała mi się być bardzo ciekawa. Sięgnęłam po nią dopiero w grudniu, ale i tak bardzo się cieszę, że ją przeczytałam. Bohaterowie przypadli mi do gustu, co jest naprawdę rzadkie, bo zwykle postacie gorszą książkę. Jednak ci jeszcze ją bardziej ulepszyli. Fabuła jest intrygująca, a sam pomysł na powieść genialny. Teraz czytam drugi tom – jest równie wspaniały jak pierwszy. Nie mogę się doczekać, kiedy przeczytam go do końca. Ty też szybciutko sięgaj po "Milion słońc". 🙂
Również mi się książka bardzo spodobała, mam nawet drugą część, lecz jeszcze jej nie przeczytałam.
Do tej książki zachęca mnie zakończenie. Z chęcią przeczytam.
Nie wiem dlaczego, ale strasznie mnie ta książka intryguje, a to jest bardzo dziwne, bo ostatnio po tego typu młodzieżówki sięgam naprawdę rzadko. 😮 I trzeba przyznać, że mnie zachęciłaś, a jeszcze okładka przyciąga, hm… 😀
Czeka na liście książek do przeczytania… 🙂
Bardzo lubię książki z tej serii 😀 A trzecia część zapowiada się znakomicie!